– Daleka ścieżka stąd do Lynne Regi, Siudy, prawda? – Ano prawa, słodziutka – odparł. Już ja wiem, czemu ten mój stary lis przekazuje swoim słowom archaiczne wyrażenie. – Na co ci złota nić, Siudy? – zapytałam. – Bez niej miałbyś gładszy surowiec. – O święci, małżonek z natury swojej kłuć winien. Skądinąd, sam nie znam, jakoś mi z tym kruszcem poręczniej. – Dziewczyn będziesz rysował. – Pociągnęłam nosem. – Wszelako nie wrzucaj jeszcze kaftana do polerowania. Nim wyjdziemy z tego boru, raczę się zarządzać posmakiem. – O sakralni, czemuż miałbym to uczynić? – zapytał prostodusznie. Chyba się nie zgrywał. Podróżnicy w czasie zwykle nie dotykają się tym, jak wonieją. Wtem twarz mu się zasępiła i spojrzał tak, jakby to on zechciał się wcisnąć pod moje ramię. – Jeno że, słodziutko, w twoim ostępie więcej drewien aniżeli w puszczy Sherwood. – Ajuści – zgodziłam się. Myślałam nad jego oszczędzeniem. Faktycznie, to nie powinien się interesować moimi wdziękami. Widziałam, że wyglądam jak siedem cierpień, a jednakże w trakcie dociekań nie odstępował mnie na chód... Skądinąd, sama nie znam. Przypomniałam sobie, że też zwiał od decyzji, kiedy Bruce zaprosił nas o oświadczenie, co chyba okaleczyło jego męską ambicję. Inaczej w moim wypadku: cieszyłam się, że serwisant wybawił mnie z utrudniającej sytuacji, mimo iż przy okazji wpakował nas w nie kasa tarapaty. Posiadałam wrażenie, że to się stało przed wiekami. Wspólnie doszliśmy do morale, że strachy dziewek uciekły z serwisantem. Nie wiadomo gdzie i po co, lecz na to patrzało. Mau powtarzała zrzędliwie, że nigdy nie ufała duchom i zawsze umiała, że któregoś dnia się znarowią. Kaby zaś wsadziła sobie do łba i z uporem wariata uzasadniała, że Fryce, jako Greczynka, a przeto porodzona buntowniczka, przeznacza obsiać nieład i zgniecenie.
nach oben